<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Wychowanie i Rodzina</title>
	<atom:link href="http://www.wychowanieirodzina.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wychowanieirodzina.com</link>
	<description></description>
	<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 15:42:46 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Problemy z jedzeniem w okresie dziecięcym</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/problemy-z-jedzeniem-w-okresie-dzieciecym/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/problemy-z-jedzeniem-w-okresie-dzieciecym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 15:42:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Jak wychowywać? Porady]]></category>

		<category><![CDATA[dziecko]]></category>

		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>

		<category><![CDATA[problemy wychowacze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=27</guid>
		<description><![CDATA[Problemy maluchów z jedzeniem są dosyć częstym zmartwieniem dla rodziców. Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje zróżnicowanej diety, bogatej w składniki budulcowe i witaminy. Nie jest łatwo realizować założenia diety tego typu, kiedy pociecha wielu posiłków nie lubi, pewnych pokarmów nie toleruje w ogóle lub co gorsza, jest ciągłym niejadkiem. W takiej sytuacji warto wspomóc się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Problemy maluchów z jedzeniem są dosyć częstym zmartwieniem dla rodziców. Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje zróżnicowanej diety, bogatej w składniki budulcowe i witaminy. Nie jest łatwo realizować założenia diety tego typu, kiedy pociecha wielu posiłków nie lubi, pewnych pokarmów nie toleruje w ogóle lub co gorsza, jest ciągłym niejadkiem. W takiej sytuacji warto wspomóc się kilkoma wskazówkami, które uczynią czas posiłków dziecka przyjemniejszym i mniej uciążliwym dla rodziców.<span id="more-27"></span></p>
<p>Jak karmić dziecko?<br />
Rozumienie zachowań malucha, często związanych nierozerwalnie z jego rozwojem i wiekiem, jest w większości przypadków kluczem do sukcesu, także w kwestiach spożywania przez dziecko posiłków. Dlatego też większość problemów związanych z żywieniem dziecka można łatwo rozwiązać nie tylko dostosowując dziecko do własnego rozumienia, lecz także własne rozumienie do pojmowania rzeczywistości przez dziecko. Najczęściej na drodze do spokojnego spożycia posiłku stają:</strong></p>
<ul>
<li><strong>Domaganie się</strong> przez dziecko <strong>samodzielności</strong> w spożywaniu posiłku – często kiedy jeszcze nie umie wykonać tej czynności. Można wtedy pozwolić mu jeść samemu, pomagając jednocześnie nabierać pokarm na łyżkę. Można też dać maluchowi łyżkę do ręki, a samemu karmić je drugą.</li>
<li><strong>Ruchliwość dziecka</strong> – dominująca jego zachowanie tak bardzo, że spokojne spożycie posiłku jest często niewykonalne, gdyż maluch, nudząc się w pozycji siedzącej, ucieka, wierci się, wykrzywia. Dobrze sprawdzają się w takiej sytuacji specjalne siedzenia dla maluchów z ruchomym blatem zabezpieczające dziecko przed wstaniem.</li>
<li><strong>Wymagania</strong> dziecka <strong>odnośnie do posiłku</strong> – kiedy dziecko świadomie zacznie rozróżniać smaki potraw, może protestować przy próbie karmienia go czymś, czego nie lubi. Wymagania mogą dotyczyć też wyglądu posiłku, koloru oraz konsystencji. W takiej sytuacji należy starać się, aby posiłek był dla malucha przyjemnością, uszanować to, że dziecko ma już pewne gusta. Jeżeli wiemy, że danego posiłku dziecko nie lubi, nie zmuszajmy go do jego jedzenia. Jest niemal pewne, że za jakiś czas pociecha zmieni zdanie lub zaakceptuje dany pokarm w innej formie. Oczywiste jest jednak, że kaprysy smakowe dziecka należy brać pod uwagę w granicach rozsądku – odróżniając, kiedy dziecko faktycznie czegoś nie lubi, a kiedy po prostu grymasi.</li>
<li><strong>Wymagania</strong> dziecka <strong>odnośnie do otoczenia przy spożywaniu posiłku</strong> – dziecko traktuje posiłki w swoiście „rytualny” sposób: przywiązuje uwagę do wyglądu swojego talerzyka, miseczki, łyżki, śliniaka, kubka. Dlatego też warto dbać o przygotowanie tego kompletu do każdego posiłku. Znane przedmioty kojarzące się dziecku z jedzeniem przygotowują je do posiłku, skupiają na nim uwagę.</li>
<li><strong>Rozlewanie i rozrzucanie jedzenia – przy samodzielnym jedzeniu dziecka trzeba się liczyć z tym ryzykiem. Jeżeli dziecku to nie przeszkadza, nie irytuje go, można spokojnie pozwolić mu, by jadło samo – pod warunkiem jednak, że na podłodze czy stole nie ląduje połowa lub więcej posiłku. Jeśli dziecko wyraźnie męczy się z jedzeniem lub prosi o pomoc, nakarmmy je sami.</li>
<li>Chęć uczestniczenia</strong> dziecka <strong>w przygotowywaniu posiłku</strong> – maluch zaczyna przejawiać taką chęć w wieku ok. 4 lat, należy wtedy włączyć dziecko w przygotowywanie jedzenia, dając do wykonania czynności dla niego bezpieczne. Często posiłek przygotowany samodzielnie spożywany jest przez dziecko z większą chęcią niż ten podany przez mamę.</li>
<li><strong>Dziecko jest niejadkiem</strong> – najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest podawanie maluchowi mniejszych porcji jedzenia, za to częściej. W pewnych fazach rozwoju dziecko ma mniejszy lub większy apetyt i jego zmniejszona chęć do jedzenia może być rzeczywistą potrzebą, nie kaprysem.</li>
<li><strong>Dziecko ma duży apetyt</strong> – nie jest to powodem do wprowadzania diety, aczkolwiek zalecana jest ostrożność, szczególnie jeśli chodzi o słodycze. Powinny być one miłym, ale niezbyt częstym dodatkiem do diety dziecka, nie zaś jej składnikiem.</li>
</ul>
<p><strong>Jak zachęcić dziecko do jedzenia?</strong><br />
Są to zasady, którymi warto kierować się zawsze, aby spożywanie posiłku było dla malucha przyjemnością i zawsze kojarzyło mu się z mile spędzonym czasem:</p>
<ul>
<li>Proponowanie dziecku potrawy, która zawiera przynajmniej jeden składnik lubiany przez malucha – nowe z połączeniu ze znanym jest łatwiej akceptowane.</li>
<li>Przygotowanie jedzenia w atrakcyjny sposób – kolorowe posiłki zachęcają do jedzenia.</li>
<li>Krojenie jedzenia na małe porcje – łatwiej mieszczą się one w małej buzi.</li>
<li>Nie wspominanie z góry o ilości, która powinna być zjedzona – nie powoduje uczucia oporu.</li>
<li>Brak nadmiernej uwagi przy zachowaniu się przy stole – nauka jedzenia nie jest łatwa, dopiero po jej opanowaniu przychodzi czas na dobre maniery.</li>
</ul>
<p>Źródła:<br />
<em>F. L. Ilg (i in.), Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat, Gdańsk 2001.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Magdalena Dudziak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/problemy-z-jedzeniem-w-okresie-dzieciecym/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Lęki wieku dziecięcego</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/leki-wieku-dzieciecego/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/leki-wieku-dzieciecego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 15:34:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Jak wychowywać? Porady]]></category>

		<category><![CDATA[dziecko]]></category>

		<category><![CDATA[lęki]]></category>

		<category><![CDATA[odkrywanie świata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=25</guid>
		<description><![CDATA[Wiek dziecięcy to czas poznawania świata i odkrywania zawiłych zależności nim rządzących. Wiedza dziecka na temat otaczającej je rzeczywistości jest odzwierciedleniem tego, co maluch doświadczy oraz tego, co przekażą mu inni – dorośli. Lęki dziecięce w głównej mierze wynikają z niepełnej znajomości zjawisk czy rzeczy, bądź też opatrznego ich rozumienia. Ponadto są one konsekwencją dwóch [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiek dziecięcy to czas poznawania świata i odkrywania zawiłych zależności nim rządzących. Wiedza dziecka na temat otaczającej je rzeczywistości jest odzwierciedleniem tego, co maluch doświadczy oraz tego, co przekażą mu inni – dorośli. Lęki dziecięce w głównej mierze wynikają z niepełnej znajomości zjawisk czy rzeczy, bądź też opatrznego ich rozumienia. Ponadto są one konsekwencją dwóch innych kwestii – rozwoju wyobraźni i ostrzegającego instynktu przetrwania.<span id="more-25"></span> Dlatego tak istotne jest, by wprowadzać dziecko w tajniki świata nie budując w świadomości malucha zafałszowanego obrazu przedmiotów czy zdarzeń oraz cierpliwie tłumaczyć wszystko, co wywołuje strach dziecka. </p>
<p>Czego boi się dziecko?<br />
Na przestrzeni rozwoju psychicznego dziecka pojawianie się lęków jest zjawiskiem całkowicie normalnym. Przyjmuje się wręcz, że „każdy wiek ma swoje lęki” charakterystyczne dla etapu rozwojowego i poznawczego dziecka. Dlatego też w danym wieku możemy obserwować:</strong></p>
<ul>
<li>2 lata – głównie obawy słuchowe: głośne dźwięki, grzmoty, odgłos przejeżdżających samochodów, odkurzacz; ponadto: ciemne kolory, duże przedmioty, zwierzęta, nieobecność mamy, zjawiska takie jak deszcz, wiatr;</li>
<li>3 lata – głównie lęki wizualne: ciemność, zwierzęta, obawa przed dużymi poruszającymi się przedmiotami, nieobecność rodziców wieczorem;</li>
<li>4 lata – ponowne nasilenie lęków słuchowych;</li>
<li>5 lat – mniejsze nasilenie wcześniejszych obaw, pojawienie się sprecyzowanych fizycznych lęków: obawa przed upadkiem, poranieniem, pogryzieniem przez zwierzę;</li>
<li>6 lat – znaczne nasilenie wszelkich obaw, głównie dźwiękowych: głos dzwonka do drzwi, telefonu, odgłosy wydawane przez ptaki czy owady, lęk przed przestrzenią, opuszczeniem, zgubieniem się, przed żywiołami: ogniem, wodą, lęki nierzeczywiste: przed czarownicami, potworami, upiorami;</li>
<li>7 lat – lęki związane ze szkołą, przed przestępcami, wojną, lęki przestrzenne: ciemne strychy, piwnice;</li>
<li>8-9 lat – okres wyciszenia wcześniejszych obaw, pojawiają się jedynie te związane ze szkołą, własnymi umiejętnościami;</li>
<li>1o lat – ponowne nasilenie lęków, obawa przed katastrofami, wojną, przestępcami, ponownie przed zwierzętami oraz ciemnością.</li>
</ul>
<p><strong>Co robić, kiedy dziecko się boi?</strong><br />
Rodzic ma według malucha wszelką władzę nad lękami, jest tym, który potrafi uporać się z obawami, przegonić je. Obecność rodzica u boku dziecka staje się źródłem wielkiej odwagi oraz poczucia bezpieczeństwa. <strong>Mama czy tata są</strong> więc <strong>niezastąpionym lekarstwem na lęk</strong>, muszą tylko wiedzieć, jak pomóc swojemu dziecku go przezwyciężyć. Rodzice muszą zatem pamiętać, aby: </p>
<ul>
<li>wykazać zrozumienie dla obaw swojego dziecka;</li>
<li>być cierpliwymi i spokojnymi, lęki z pewnością przeminą wraz z wiekiem;</li>
<li>pomagać opanować lęk metodą stopniowego oswajania ze źródłem obaw;</li>
<li>przypominać dziecku o swojej obecności, miłości, dodawać otuchy, poczucia bezpieczeństwa.</li>
</ul>
<p><strong>Czego nie wolno robić, kiedy dziecko się boi?</strong><br />
Nieumiejętnym lub lekceważącym zachowaniem można natomiast wyrządzić maluchowi dużą krzywdę, utwierdzając je jeszcze mocniej w poczuciu własnej bezradności oraz odbierając nadzieję na wsparcie. Aby pomóc dziecku, <strong>nie należy</strong>:</p>
<ul>
<li>wyśmiewać się z jego obaw;</li>
<li>zawstydzać go z powodu lęków przed innymi, porównywać z innymi;</li>
<li>okazywać zniecierpliwienia i zdenerwowania;</li>
<li>zmuszać do konfrontacji ze źródłem obaw;</li>
<li>wywoływać ani potęgować lęków dziecka poprzez straszenie.</li>
</ul>
<p>Źródło:<br />
<em>F. L. Ilg (i in.), Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat, Gdańsk 2001.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Magdalena Dudziak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/leki-wieku-dzieciecego/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zasady kładzenia dziecka do snu</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/zasady-kladzenia-dziecka-do-snu/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/zasady-kladzenia-dziecka-do-snu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 15:26:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Jak wychowywać? Porady]]></category>

		<category><![CDATA[dziecko]]></category>

		<category><![CDATA[kładzenie do snu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[Kładzenie dziecka do snu bywa niekiedy dla rodziców kłopotliwym i męczącym zmaganiem związanym z wychowaniem dziecka. Łatwość zasypiania po położeniu się do łóżka jest tak różna, jak różne bywają dzieci. Jedne nie mają z zasypianiem żadnych problemów, inne zaś wymagają pomocy i szczególnego wysiłku rodziców kładących je spać. Aby ułatwić dziecku trudny dla niego proces, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kładzenie dziecka do snu bywa niekiedy dla rodziców kłopotliwym i męczącym zmaganiem związanym z wychowaniem dziecka. Łatwość zasypiania po położeniu się do łóżka jest tak różna, jak różne bywają dzieci. Jedne nie mają z zasypianiem żadnych problemów, inne zaś wymagają pomocy i szczególnego wysiłku rodziców kładących je spać. Aby ułatwić dziecku trudny dla niego proces, można posłużyć się kilkoma pomocnymi metodami.<span id="more-23"></span></p>
<p><strong>Ile powinno spać dziecko?</strong><br />
Czas jaki dziecko powinno spędzić w fazie snu jest ściśle zależny od jego wieku. Noworodek może przespać do ok. ¾ doby, dziecko w wieku szkolnym potrzebuje ok. 9 h snu na dobę.</p>
<ul>
<li>Noworodek: od 16 do 18 godzin;</li>
<li>6 miesięcy życia: od 10 do 11 godzin + 2 drzemki (od 2 do 3 godzin);</li>
<li>1 rok życia: od 10 do 11 godzin + 1 lub 2 drzemki (od 1 do 2 godzin);</li>
<li>2 lata: od 10 do 11 godzin + 1 drzemka (od 1 do 2 godzin);</li>
<li>3 lata: od 10 do 11 godzin + ewentualnie 1 drzemka (2 godziny);</li>
<li>5 lat: od 10 do 11 godzin;</li>
<li>7 lat: ok. 10 godzin;</li>
<li>10 lat: od 9 do 10 godzin.</li>
</ul>
<p><strong>Jak dobrze położyć dziecko do snu?</strong><br />
Aby uniknąć problemów podczas zasypiania, warto wypracować sobie pewną <strong>stałość postępowania</strong>. Maluch powinien mieć świadomość końca dnia i konsekwencji z tego wynikających. Wprowadzenie zwyczajów zasypiania, sugerujących porę spoczynku, będzie z pewnością dobrze przyjęte. Dzięki nim dziecko będzie traktować czas snu jako stałą i normalną czynność, nie będzie miało poczucia zaskoczenia, co zapewni mu wewnętrzny spokój, a rodzicom większe posłuszeństwo ich pociech. </p>
<p><strong>Rytuały zasypiania</strong> powinny obejmować zarówno aspekty fizjologiczne, jak i psychologiczne. Czynności te mają przygotować dziecko na spokojny sen, ale jednocześnie stają się asekuracją na wypadek, gdy dziecko położone do łóżka chce świadomie odwlec chwilę zasypiania i prosi rodzica o coraz to nowe rzeczy (pluszaka, picie, całusa). Często różnorodne prośby dziecka przed zaśnięciem sugerują potrzebę obecności mamy lub taty.</p>
<p><strong>Przed zaśnięciem dziecko powinno:</strong></p>
<ul>
<li>wyciszyć się poprzez spokojną zabawę (w czasie ok. 1h przed snem zabawy intensywne i pobudzające mogą znacznie utrudnić zaśnięcie);</li>
<li>umyć się (lub w zależności od wieku zostać umyte przez rodzica);</li>
<li>skorzystać z toalety;</li>
<li>spędzić określony czas (w zależności od potrzeb dziecka i możliwości rodzica 15 – 30 min.) na rozmowie z mamą/tatą np. o tym, co wydarzyło się minionego dnia lub na czytaniu/opowiadaniu bajki przez rodzica;</li>
<li>dostać coś do picia;</li>
<li>dostać do spania swoją ulubioną zabawkę;</li>
<li>zostać przez mamę/tatę ucałowane na dobranoc.</li>
</ul>
<p>Kiedy będziemy pamiętać o każdej z tych czynności, zapewnimy dziecku optymalne poczucie bezpieczeństwa i w naturalny sposób przygotujemy je na sen. Następnie należy powiedzieć dziecku „dobranoc” i wyjść z pokoju. Sugeruje to maluchowi, że pożegnało się z rodzicem na całą noc. Dzieci, którym przedstawione wyżej „rytuały” wystarczają do zaśnięcia, zapewne nie będą już wołać rodzica i wychodzić z łóżka, lecz spokojnie zasną. Jeżeli zaś dziecko jest niespokojne, ponawia prośby i wstaje z łóżka, dobrą metodą jest zostanie przy nim w pokoju, w ciszy, aż do czasu zaśnięcia. W zależności od tego, czy dziecko boi się ciemności czy ją toleruje, możemy zapalić nocną lampkę lub całkowicie zgasić światło.</p>
<p>W przypadku dzieci starszych, pięcio-siedmiolatków, powyższe zasady również są skuteczne. Warto jednak pozwolić dziecku na 15 minut tuż przed snem w łóżku na samodzielne czytanie książki, malowanie, oglądanie albumów lub inną spokojną zabawę, która sprawia mu przyjemność. </p>
<p>Dzieci dziesięcioletnie mogą buntować się wobec zbyt wczesnej ich zdaniem pory snu. Można wtedy w ramach uznania większej „dojrzałości” i samodzielności pociechy przesunąć czas zasypiania na godzinę później w stosunku do lat poprzednich, przestrzegając jednak konsekwentnie nowej pory.</p>
<p><strong>A kiedy dziecko budzi się w nocy?</strong><br />
Aby pomóc dziecku przespać spokojnie całą noc, musimy wiedzieć, co powoduje problemy malucha ze snem. </p>
<p><strong>Dziecko wybudza się w środku nocy i płacze</strong> – przyczyną może być strach przebywania w samotności, czy ciemności, potrzeba obecności bliskiej osoby lub złe sny. W takiej sytuacji zareagujmy na wołanie dziecka, ponownie utulmy je do snu i poczekajmy, aż zaśnie. </p>
<p><strong>Dziecko wybudza się i przychodzi do łóżka rodziców</strong> – świadczy to zazwyczaj o dużej potrzebie przebywania z rodzicami. Rozwiązanie tego problemu nie jest jednoznaczne i zależy przede wszystkim od tego, czy rodzicom takie zachowanie przeszkadza, czy nie. Sytuacje tego typu mogą być jednak męczące dla całej trójki, dlatego też warto nie przyzwyczajać dziecka do spania z rodzicami. </p>
<p><strong>Dziecko nie chce spać we własnym łóżku</strong> – jeśli rodzice zgodnie ulegną prośbom malucha, muszą się liczyć z faktem, że próba przeniesienia go do własnego łóżka będzie z czasem coraz trudniejsza. Odzwyczajając dziecko od spania z rodzicami można zacząć stopniowo ustalając z nim, ile nocy w tygodniu możecie spać wspólnie, a ile spędzi we własnym łóżku lub też przekazać maluchowi, że zaraz po uśnięciu zostanie przeniesiony do swojego łóżka.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>F. L. Ilg (i in.), Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat, Gdańsk 2001.<br />
S. Hubberstey (i in.), Encyklopedia zdrowia dziecka, Poznań 2001.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Magdalena Dudziak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/zasady-kladzenia-dziecka-do-snu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>„Nie płacz, kiedy odjadę…”</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/nie-placz-kiedy-odjade/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/nie-placz-kiedy-odjade/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 15:20:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Więzi rodzinne]]></category>

		<category><![CDATA[atmosfera dojrzewania]]></category>

		<category><![CDATA[emigracja zarobkowa]]></category>

		<category><![CDATA[rodzina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=21</guid>
		<description><![CDATA[Każdego dnia na lotniskach, dworcach można zaobserwować ludzi, żegnających się z rodzinami. Wyjeżdżają z Polski z nadzieją na lepszy byt. Wierzą, że znajdą pracę w innym kraju i będą w stanie zapewnić swoim „pociechom” lepsze życie. Taszczą ogromne torby, świadczące o długim okresie ich absencji w domu. To wolno mijające miesiące, czasem lata. I oczekiwanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdego dnia na lotniskach, dworcach można zaobserwować ludzi, żegnających się z rodzinami. Wyjeżdżają z Polski z nadzieją na lepszy byt. Wierzą, że znajdą pracę w innym kraju i będą w stanie zapewnić swoim „pociechom” lepsze życie. Taszczą ogromne torby, świadczące o długim okresie ich absencji w domu. To wolno mijające miesiące, czasem lata. I oczekiwanie na spotkanie z synem, córką, mężem czy żoną.<span id="more-21"></span></p>
<p>Idąc ulicami miast Wielkiej Brytanii często napotykamy samotnych ludzi. Nie mają czasu, śpieszą się, są smutni. Pracują nierzadko na dwie zmiany, pożywią się byle czym, aby jak najwięcej gotówki przesłać do domu. To dla nich niezmiernie ważne, aby jak najwięcej pieniędzy oszczędzić, ponieważ takim sposobem ich pobyt, naznaczony tęsknotą i oczekiwaniem, będzie trwał krócej. Nie zwiedzają ciekawych miejsc, a więc nie poznają kultury i życia w innym kraju. Mają inne priorytety. Dać synkowi obiad lub kupić córce buty na zimę. Większość z nich zapewne zostałaby w kraju mając pracę pozwalającą na normalne życie. Gdy znajdą chwilę czasu po pracy, chętnie opowiadają o swoim życiu, pokazują zdjęcia swoich dzieci, planują, jaki prezent przywiozą im po powrocie.</p>
<p>Sławek ma trzydzieści osiem lat. Do Anglii wyjechał cztery miesiące temu. Ma zamiar jeszcze kilka miesięcy zostać. Ma żonę i dwóch synów. Starszy ma siedemnaście lat, młodszy trzynaście. W Polsce był pracownikiem hurtowni, lecz jak twierdzi, zarobione pieniądze nie starczały na przeżycie do końca miesiąca. Pragnie wyremontować dom, ciągle o tym wspomina. Mieszka w niewielkiej miejscowości, niedaleko Sevenoaks, pracując na farmie truskawkowej. Jest z wykształcenia elektrykiem, ale nie udało mu się odnaleźć w swoim zawodzie w kraju. Tu też nie będzie pracował w zawodzie, gdyż nie zna języka angielskiego. Pozostaje zbiór owoców.</p>
<p>Jest zadowolony. Kilkakrotnie wyższa pensja, tylko tęsknota go zjada. Nie daje żyć. Telefonuje do domu raz w tygodniu, ale to nie zastąpi bliskości przebywania ze swoją rodziną. Pokazuje zdjęcia swoich synów. Starszy niedługo pójdzie na studia – wzrusza ramionami. – Z czego mam mu dać na książki i ubrania? Gdy wspominam o powrocie do ojczyzny, uśmiecha się smutno. Żegna się po chwili, gdyż musi położyć się wcześniej spać. Rano trzeba iść do pracy.</p>
<p>Paweł ma dwadzieścia pięć lat i dwuletnią córeczkę. Studiuje w Olsztynie. Wraz z żoną jest utrzymywany przez rodziców, ale nie chce tak dłużej żyć. Chce sam troszczyć się o swoją własną rodzinę. Gdy skończy studia, będzie szukał pracy w Polsce, teraz pozostaje zajęcie dorywcze na wakacje. Dostaje zatrudnienie w londyńskiej restauracji. Zmywa naczynia, sprząta. Zarabia całkiem nieźle, ale dużo kosztuje go utrzymanie w Londynie. Nie zastanawia się, spytany o chęć powrotu do kraju. Gdybym miał taką możliwość, nigdy nie wyjechałbym – mówi. Ma nadzieję, że uda mu się dostać dobrze płatne zajęcie w kraju i nie będzie musiał tułać się po świecie. Anglia mu się nie podoba. Dla Europejczyka z kontynentu deszcz padający przez sześć dni w tygodniu jest nie do zniesienia. Nie inaczej jest w przypadku Pawła. Często telefonuje do domu, pisze e-maile, rozmawia przez komunikatory internetowe. To nie wystarcza. Myśli o żonie i córce, co teraz porabiają. Ile Dominika (jego córka) urosła? Czy często uśmiecha się? Tęsknota i jemu daje się we znaki.</p>
<p>Setki tysięcy ludzi opuściło ostatnimi czasy Polskę. Wiele rodzin wyemigrowało na stałe do innych państw, wiele rodzin się rozpadło przez wyjazd jednego z małżonków. Często ci, którzy wyjechali na dłużej, nigdy nie powrócili, przyzwyczajając się do nowego życia. Nie istnieje taki twór jak rodzina przez telefon. Gdy się kocha, nie można przez dłuższy czas żyć w rozłące. Kontakt telefoniczny nigdy nie zastąpi rozmowy w cztery oczy z żoną czy dzieckiem. Nie można wychowywać dzieci będąc setki kilometrów od domu. Jaki los czeka więc polskie rodziny? Wyjadą za granicę? Znajdą pracę w Polsce? A może jedno i drugie…</p>
<p>Autor: Michał Mazik</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/nie-placz-kiedy-odjade/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Klimat rodzinny</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/klimat-rodzinny/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/klimat-rodzinny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 15:18:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Więzi rodzinne]]></category>

		<category><![CDATA[atmosfera dojrzewania]]></category>

		<category><![CDATA[interakcje]]></category>

		<category><![CDATA[rodzina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=19</guid>
		<description><![CDATA[Proces wychowawczy powinien być realizowany w przyjaznej atmosferze. Dziecko jest jak młoda roślina – do wzrastania potrzebuje dogodnych warunków. Zespół otaczających je warunków określamy jako klimat rodzinny. Są takie środowiska rodzicielskie, które - zamiast wpływać na wychowanie dziecka - niszczą tę młodą roślinkę zanim jeszcze zdąży się ona rozwinąć. 
Klimat rodzinny to tkanina wzajemnych relacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Proces wychowawczy powinien być realizowany w przyjaznej atmosferze. Dziecko jest jak młoda roślina – do wzrastania potrzebuje dogodnych warunków. Zespół otaczających je warunków określamy jako klimat rodzinny. Są takie środowiska rodzicielskie, które - zamiast wpływać na wychowanie dziecka - niszczą tę młodą roślinkę zanim jeszcze zdąży się ona rozwinąć. </strong><span id="more-19"></span></p>
<p>Klimat rodzinny to tkanina wzajemnych relacji interpersonalnych, wpływa on na samopoczucie i skuteczność działania poszczególnych osób. Tym, co decyduje o atmosferze rodzinnej są wzajemne interakcje członków rodziny. Owe interakcje są ze sobą związane oraz zależne od postaw, jakie żywią w stosunku do siebie osoby w rodzinie, a które z kolei związane są z charakterami poszczególnych osób. Przykładem takiej interakcji może być relacja małżeńska – istotny jest wymiar zadowolenia z małżeństwa, który mocno wpływa na klimat rodzinny. Osoby zadowolone z małżeństwa są bardziej dojrzałe, aktywne, częściej kierują się świadomością w swoim działaniu aniżeli nieświadomością, nie zachowują się infantylnie. Osoby zadowolone potrafią się wczuć w sytuację drugiego człowieka, zrozumieć jego uczucia i na nie wpłynąć. Posiadają szersze zainteresowania, mają większą zdolność do refleksji, są bardziej twórcze, bardziej elastyczne w myśleniu.</p>
<p>Osoby z małżeństw nieudanych częściej okazują się ludźmi prymitywnymi, sztywnymi, przejawiają brak refleksyjności. Są bardziej uparte, obojętne na sprawy innych, niezdolne do empatii i mało aktywne. Takie osoby mają negatywny wpływ na jakość relacji małżeńskich, ale też na atmosferę rodzinną, na stosunki z dziećmi, na kształtowanie w dzieciach cech osobowości.</p>
<p>Jakość interakcji między członkami rodziny ma wpływ na motywację członków rodziny albo do podtrzymywania wzajemnych kontaktów, albo do ich unikania.</p>
<p>Niezmiernie ważne są relacje rodzice-dziecko. Jeżeli rodzice obdarowują dziecko zaufaniem, w ten sposób zachęcają je do współpracy, do podejmowania różnorakich zadań, które służą całej rodzinie. W ten sposób rodzice stwarzają dziecku możliwość doświadczania uczucia bycia kompetentnym. Dają mu możliwość zebrania doświadczeń, np. jak to jest być sprawcą pewnych działań. Poczucie kompetencji zwiększa u dziecka poczucie własnej wartości. W przypadku posiadania dwojga lub więcej dzieci, należy zadbać przede wszystkim o sprawiedliwe traktowanie każdego dziecka – nie można żadnego wyróżniać, np. jednemu zezwalać na wykonywanie pewnych czynności, a drugiemu nie. Pewnym kryterium może tu być wiek – starszym dzieciom pozwala się na więcej niż młodszym – ale tylko pod warunkiem, że rodzice będą selekcjonować zadania i po prostu te bardziej wymagające i trudniejsze przydzielą dziecku starszemu, a łatwiejsze młodszemu. Naturalnie nie można też faworyzować żadnego z dzieci – takie „nierówności rodzinne” działają fatalnie na klimat danej rodziny.</p>
<p>Jeżeli dziecko ufa rodzicom, mogą być oni pewni, że zrobili wszystko, co mogli, by stworzyć dobry klimat w rodzinie. Zaufanie dziecka może być uważane przez rodziców za najlepszy prezent.</p>
<p>Nie tylko więzi rodzinne tworzą właściwy klimat. Tworzą go również więzi danej rodziny z szerszym środowiskiem społecznym – np. z sąsiadami, znajomymi, przyjaciółmi itd. Rodzina, która jest cały czas otwarta na nowe znajomości, nie zamyka się w domu, dba o relacje z innymi ludźmi, poprawia jednocześnie jakość klimatu rodzinnego. Dom pełen gości jest bardziej szczęśliwym domem; przez regularne spotkania z innymi człowiek nie „gnuśnieje”, dzieci uczą się życia w społeczeństwie, nie nabierają zbyt wcześnie przekonania, że świat jest zły, ludzie bezmyślni, wręcz przeciwnie – wyrastają na osoby ciepłe i przyjazne innym.</p>
<p>Autor: Anna Łabudzińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/06/klimat-rodzinny/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pojęcie procesu wychowawczego</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/pojecie-procesu-wychowawczego/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/pojecie-procesu-wychowawczego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 18:56:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Podstawy teoretyczne]]></category>

		<category><![CDATA[pedagogika]]></category>

		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<category><![CDATA[wytrwałość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[Wychowaniem nazywamy całość procesów oddziałujących na jednostkę. Procesy te są zamierzone i mogą trwać nawet całe życie. Wyróżniamy wychowanie naturalne, instytucjonalne oraz samowychowanie. Jako wychowanie naturalne określa się szereg wpływów wywieranych na jednostkę przez środowisko, rodzinę, grupy, do których jednostka przynależy oraz kulturę i obyczaje. Wychowaniem instytucjonalnym nazywamy wszystkie działania specjalnie w tym celu powołanych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wychowaniem nazywamy całość procesów oddziałujących na jednostkę. Procesy te są zamierzone i mogą trwać nawet całe życie. Wyróżniamy wychowanie naturalne, instytucjonalne oraz samowychowanie. Jako wychowanie naturalne określa się szereg wpływów wywieranych na jednostkę przez środowisko, rodzinę, grupy, do których jednostka przynależy oraz kulturę i obyczaje.<span id="more-17"></span> Wychowaniem instytucjonalnym nazywamy wszystkie działania specjalnie w tym celu powołanych instytucji (są to np. szkoły, ale też domy dziecka i tego typu placówki). Samowychowanie natomiast to proces samodzielnego doskonalenia się świadomej jednostki, występuje najczęściej już po osiągnięciu pewnej dojrzałości emocjonalnej, co wiąże się z wiekiem jednostki. Inny podział oprócz samowychowania wymienia wychowanie moralne, umysłowe, społeczne, estetyczne oraz fizyczne.</p>
<p>Pedagogika zakłada również dwa inne typy wychowania – pierwszy typ to oddziaływanie celowe i bezpośrednie poprzez różnorodne czynniki z zewnątrz. Drugi typ skupia oddziaływania pośrednie, czyli modyfikację czynników z pominięciem bezpośredniego wpływu na wychowywaną jednostkę. Wychowawcy mogą oddziaływać na sferę poznawczo-instrumentalną oraz aksjologiczną. Pierwsza zawiera w sobie sposób pojmowania rzeczywistości przez jednostkę, druga natomiast zespół stosunków ze światem oraz ludźmi żyjącymi w społeczeństwie.</p>
<p>Co daje wychowanie? Zapoznaje człowieka z tym, co przez lata zostało wytworzone przez społeczeństwo, czyli kulturę oraz ustalone i akceptowane wzorce zachowań. Wychowanie nie ma na celu stworzyć społeczności złożonej z podobnych do siebie jednostek, charakteryzujących się tymi samymi cechami, a wręcz przeciwnie: ma ono pomagać osobom wykształcić w sobie silną i własną wolę. Dzięki tejże woli jednostka uzyska możliwość podejmowania decyzji i dokonywania wyborów w imię wyznawanych wartości i zasad moralnych. Będzie też mogła funkcjonować w społeczeństwie jako jego nierozerwalna część.</p>
<p>Pedagogika terminem „wychowanie” określa procesy powodujące zachodzenie zmian w psychice wychowywanej jednostki, przebieg procesu wychowawczego oraz metody używane w czasie jego trwania, a także ostateczny efekt procesu – w jakim stopniu jednostka została przystosowana do życia i funkcjonowania w społeczeństwie.</p>
<p>Pierwszymi wychowawcami są i zawsze byli rodzice. To oni dzięki swoim często heroicznym wysiłkom czynią z małych egoistów dojrzałych i odpowiedzialnych ludzi. Rodzice dla małego człowieka są całym światem i pierwszym wzorcem. Jeżeli zapytamy malucha, do kogo chce być podobny, powie z pewnością, że do taty lub do mamy (o tym samym świadczą podobne odpowiedzi na pytanie, z kim chcesz się ożenić/za kogo wyjść za mąż jak dorośniesz – dzieci najczęściej wymieniają własnych rodziców). Matka i ojciec mają przed sobą trudne zadanie, ponieważ od ich wkładu zależy przyszłość dziecka – w pierwszym okresie życia ustala się jego osobowość. Żeby wychować dziecko na dobrego i wartościowego człowieka, muszą być konsekwentni i przezorni, ponieważ mały obserwator jest niezwykle bystry i nic się przed nim nie ukryje. Dziecko bezbłędnie wychwytuje nawet najdrobniejszą nieszczerość, najpierw głośno pyta, potem w ciszy wyciąga wnioski. </p>
<p>Nauczone od małego, że rodzice kręcą, kłamią, krzyczą na siebie, a jednocześnie wyznaczają kary za takie właśnie zachowanie przejawiane przez dziecko, stanie się ono nieufne i zacznie szukać wzorców gdzie indziej. Dlatego tak ważnym jest, by każdy proces wychowawczy zaczynać od swojej osoby – dopiero człowiek zdolny do wychowywania siebie (samowychowania) może zacząć wychowywać innych. Rodzice muszą być dojrzali, nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie i emocjonalnie. Ucząc dziecko na przykład miłości do bliźniego, sami muszą tę miłość okazywać i to nie tylko na pokaz. Ucząc szczerości – nie mogą udawać, że ich nie ma w domu, widząc pukającą do drzwi sąsiadkę. Ucząc opanowania, nie powinni unosić się z byle powodu gniewem, krzyczeć i w złości rzucać przedmiotami. Mądrzy rodzice zdołają pozostać przez całe życie wzorcem dla dziecka nawet, kiedy odejdzie ono z domu w poszukiwaniu własnej osobowości.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>Z. Zaborowski, Psychospołeczne problemy wychowania, Warszawa 1977.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Anna Łabudzińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/pojecie-procesu-wychowawczego/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pedagogika</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/pedagogika/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/pedagogika/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 18:55:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Podstawy teoretyczne]]></category>

		<category><![CDATA[nauczyciel]]></category>

		<category><![CDATA[pedagogika]]></category>

		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[Pedagogika jako nauka zajmuje się wychowaniem oraz działalnością wychowawczą, formułując teoretyczne i metodyczne podstawy takiej działalności. Naukę ową można umiejscowić na pograniczu nauk przyrodniczych i humanistycznych, ponieważ zajmuje się ona wychowaniem, a wychowanie kształtuje zarówno natura, jak i kultura od lat powstająca w społeczeństwie.
Pierwotnie zadaniem pedagogiki było przygotowywanie młodych ludzi do dorosłego życia i czekającej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pedagogika jako nauka zajmuje się wychowaniem oraz działalnością wychowawczą, formułując teoretyczne i metodyczne podstawy takiej działalności. Naukę ową można umiejscowić na pograniczu nauk przyrodniczych i humanistycznych, ponieważ zajmuje się ona wychowaniem, a wychowanie kształtuje zarówno natura, jak i kultura od lat powstająca w społeczeństwie.<span id="more-15"></span></p>
<p>Pierwotnie zadaniem pedagogiki było przygotowywanie młodych ludzi do dorosłego życia i czekającej ich odpowiedzialności. Pierwsi pedagodzy – osoby oczywiście dorosłe – swoim przykładem oddziaływały na młode pokolenie, natomiast najbardziej istotnymi instytucjami w procesie wychowawczym były rodzina i szkoła. W rodzinie przekazywano dziecku część wiedzy, główną rolę odgrywała szkoła, gdzie również wychowywano. Dzisiejsza pedagogika zajmuje się wychowaniem na wszystkich etapach życia człowieka, udostępniając społeczeństwu wiedzę ogólną, nadaje wartości, do których należy wychowywać, propaguje też odpowiednie wzorce zachowań, żeby społeczeństwo mogło poprawnie funkcjonować. </p>
<p>Innym jeszcze zadaniem współczesnej pedagogiki jest formułowanie zasad rozwoju oraz działań człowieka podczas procesu rozwoju osobniczego. W dzisiejszych czasach niezwykle ważne jest, by nadążyć za szybkimi zmianami w kulturze, nauce i technice – ciągle więc należy poszerzać horyzonty, zdobywać wiedzę, nabywać kwalifikacje. Stałe dążenie do rozwijania swojej wiedzy i zdolności nosi nazwę kształcenia ustawicznego. Społeczeństwo w dzisiejszych czasach pragnie zdobywać wiedzę, a ponieważ ludzie mają różne potrzeby i interesują ich różne gałęzie nauki, stąd na uczelniach powstają coraz to nowe kierunki. </p>
<p>Pedagogika jako nauka ciągle się rozwija, co jest w pewnym stopniu uzależnione od rozwoju innych nauk z nią współdziałających. Między pedagogiką a innymi naukami zachodzi swoisty związek, z którego korzyści czerpią obie strony: pedagogika „dzieli się” z innymi gałęziami wiedzy tym, co przez lata w tej dziedzinie odkryto, a więc dysponuje wielością informacji na temat człowieka, jego rozwoju i zachowania, czerpiąc jednocześnie wiadomości zdobyte przez naukowców w innych dziedzinach. Wśród nauk, z którymi pedagogika współpracuje dość ściśle, znajdują się m.in. dydaktyka, juwentologia, andragogika, pedeutologia. Wśród nieco mniej spokrewnionych na przykład psychoanaliza, aksjologia, socjologia, psychiatria, neurofizjologia, jak również antropologia, biologia, estetyka, etyka, filozofia, higiena, historia, psychologia, socjologia, kultura i teologia. </p>
<p>We współczesnej pedagogice wyróżnia się następujące kierunki:<br />
pedagogikę naturalistyczną – propagującą swobodne wychowywanie dzieci, dostosowane do ich naturalnego rozwoju i ich indywidualnych potrzeb;<br />
socjologizm pedagogiczny – polegający na dopasowaniu całokształtu procesu wychowania do warunków środowiska, w jakim ten proces przebiega; przeciwieństwo pedagogiki naturalistycznej;<br />
pedagogikę kultury – wychowującą poprzez dobra kultury i obcowanie z nimi;<br />
pedagogikę marksistowską – opartą na filozofii marksistowskiej, zakładającą konieczność wychowywania człowieka do bycia użytecznym w imię celów społecznych;<br />
felicytologię – zajmującą się dążeniem do szczęścia, umiejętnością osiągania szczęścia w życiu;<br />
antypedagogikę – oddającą w ręce wychowanka możliwość kierowania sobą i swoimi poczynaniami, podczas gdy wychowawca bądź nauczyciel może służyć wyłącznie wsparciem;<br />
pedagogikę krytyczną – negującą znaczenie instytucji w procesie wychowawczym, a zwracającą uwagę na bezpośrednią rolę wychowawcy;<br />
pedagogikę miejsca – pracującą nad umiejscowieniem osób i aktywności w procesie wychowawczym;<br />
krytyczną pedagogikę miejsca – zakładającą zwrot ku tradycji, pozycjonowanie wychowanka i wychowawcy w społeczeństwie, kształtowanie umiejętności życia ze społeczeństwem i w społeczeństwie;<br />
pedagogikę pracy – badającą pracę podejmowaną przez ludzi, jej wpływ na wychowanie oraz przystosowania pracowników do miejsca pracy;<br />
pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą – wyjaśniającą rolę podejmowania opieki nad dziećmi i młodzieżą przed osiągnięciem przez nich pełnej dorosłości;<br />
pedagogikę zachowania – obserwującą procesy zachowania się jednostki i grupy w relacjach między daną jednostką a daną grupą;<br />
psychopedagogikę – opisującą psychologiczny aspekt wysiłków pedagogów na podmiot wychowania, czyli wychowanka.</p>
<p>Istnieją cztery główne działy współczesnej pedagogiki:<br />
pedagogika praktyczna (empiryczna) – zajmuje się ona przede wszystkim obserwacją, badaniem związków w procesie wychowawczym;<br />
pedagogika opisowa (eksperymentalna) – zajmuje się badaniem zjawisk biologicznych, psychologicznych, socjologicznych itd. oraz przeprowadzaniem doświadczeń;<br />
pedagogika normatywna – posługuje się filozofią i jej dorobkiem, by lepiej zrozumieć człowieka i jego kulturę;<br />
pedagogika teoretyczna (ogólna) – łączy trzy pozostałe działy, zajmując się całością badanych zjawisk. </p>
<p><strong>Autor:</strong> Anna Łabudzińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/pedagogika/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Cechy dobrego nauczyciela</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/cechy-dobrego-nauczyciela/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/cechy-dobrego-nauczyciela/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 18:53:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Podstawy teoretyczne]]></category>

		<category><![CDATA[nauczyciel]]></category>

		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<category><![CDATA[wychowawca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach sztuką jest być nauczycielem. Jeszcze większą sztuką – być nauczycielem dobrym. Dobry nauczyciel nie ma trudności z utrzymaniem ciszy i porządku na swoich lekcjach. Uczniowie szanują go, a po latach wspominają z rozrzewnieniem. O takim człowieku mówi się, że ma „powołanie” do wykonywania swojego zawodu. Dobrzy nauczyciele, twierdzą uczniowie, zdarzają się rzadko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszych czasach sztuką jest być nauczycielem. Jeszcze większą sztuką – być nauczycielem dobrym. Dobry nauczyciel nie ma trudności z utrzymaniem ciszy i porządku na swoich lekcjach. Uczniowie szanują go, a po latach wspominają z rozrzewnieniem. O takim człowieku mówi się, że ma „powołanie” do wykonywania swojego zawodu. Dobrzy nauczyciele, twierdzą uczniowie, zdarzają się rzadko – ale jednak się zdarzają.<span id="more-13"></span> Jakie więc cechy są wyróżnikami bycia dobrym pedagogiem, dobrym nauczycielem i wychowawcą?</p>
<p>Dobry nauczyciel jest strażnikiem ładu w klasie. To on ustala panujące tam zasady, określa, jakie zachowania będą dopuszczalne, a jakie nie. Nie jest kolegą uczniów, ale stale szuka z nimi porozumienia i próbuje zrozumieć ich motywy. Traktuje ich jak ludzi – istoty rozumne, a nie przedmioty, nie coś gorszego, a więc nie podnosi głosu z byle powodu i nie używa inwektyw. Stara się dowiedzieć jak najwięcej o swoich uczniach, o ich sytuacji, ich zainteresowaniach, ponieważ każdy uczeń jest indywidualnością i należy go traktować w sposób indywidualny. Dobry nauczyciel stara się współpracować z uczniami – klasa jest zwartym frontem, ma wspólne interesy, może liczyć też na wsparcie nauczyciela w sytuacjach takiego wsparcia wymagających. Nauczyciel słucha uczniów, nie narzuca im swojego zdania, pozwala każdemu na posiadanie własnych poglądów i nie koryguje ich tylko dlatego, że są sprzeczne z jego punktem widzenia. Słuchanie uczniów polega też na byciu wyczulonym na ich problemy – dobry nauczyciel umie odróżnić zmyśloną wymówkę od prawdziwych powodów, dla których uczeń nie przygotował się do zajęć. Umie dostrzec, kiedy ktoś z klasy jest czymś zmartwiony lub przygnębiony. Jest zawsze gotów wybaczyć i dać jeszcze jedną szansę. Nikogo nie wyróżnia i nie faworyzuje, nikogo nie traktuje gorzej. Jest wierny zasadom pedagogiki sukcesu, czyli unika  krytykowania ucznia, próbując w każdej jego wypowiedzi, pracy znaleźć choć jeden godny pochwały szczegół.</p>
<p>Dobry nauczyciel kontroluje siebie, unika gwałtownych reakcji, nie unosi się gniewem, nie okazuje emocji w sposób egzaltowany, ale też nie unika okazywania ich w ogóle. Przede wszystkim skupia się na wytłumaczeniu uczniom zagadnienia, a dopiero później pyta. Jest wymagający, ale przede wszystkim wymaga od siebie, a dopiero potem od uczniów. Służy pomocą na miarę swoich możliwości, odpowiada na pytania, rozjaśnia wątpliwości, tłumaczy rzeczy niejasne. Nie opowiada uczniom o swoich sukcesach i niepowodzeniach, o życiu prywatnym swoim oraz innych nauczycieli, nie odbija sobie na uczniach złego humoru czy zdenerwowania.</p>
<p>Jedną z najważniejszych rzeczy determinujących skuteczność nauczyciela w zawodzie, jest posiadanie przez niego fachowej wiedzy i umiejętności dydaktycznych, ponieważ żeby kogoś czegoś nauczyć, musi wiele wiedzieć, musi także umieć swoją wiedzę przekazać uczniom. Dobry nauczyciel ma jednak świadomość, że nie wie wszystkiego, więc korzysta z każdej okazji do samodoskonalenia – powinien więc rozwijać swoje zainteresowania, pogłębiać wiedzę teoretyczną, uczestniczyć w różnego rodzaju szkoleniach, czytać czasopisma kulturalne i pedagogiczne. Pożądane jest też bycie oczytanym i zaznajomionym z aktualnymi wydarzeniami w dziedzinie polityki, kultury itd. Nie można zapominać o dbałości o poprawność językową i odpowiednią modulację głosu, jego tempo i prawidłowe akcentowanie wyrazów.</p>
<p>Niezmierne ważne są też stosunki nauczyciela z innymi ludźmi, z członkami grona pedagogicznego, z uczniami – klasa lepiej postrzega takiego pedagoga, który umie żyć z wszystkimi w przyjaźni, nie prowadzi wojen personalnych, działa aktywnie na terenie szkoły i w środowisku.</p>
<p>Sprawą w pewnym sensie drugorzędną, ale również ważną jak wszystkie wymienione powyżej „powinności” dobrego nauczyciela, jest posiadanie przez niego miłej aparycji, ogólne zadbanie (uczniowie, zanim jeszcze poznają nowego pedagoga pod względem charakteru, próbują go ocenić „za wygląd”), a wręcz konieczne w tym zawodzie jest dobre zdrowie.</p>
<p>Po wyliczeniu tych wszystkich wymagań stawianych nauczycielom wydaje się, iż uzyskanie przez pracujących w tym zawodzie osób przymiotnika „dobry” jest niemożliwe. Jednak wystarczy w swoją pracę włożyć trochę serca i postarać się dostrzec w uczniu człowieka, a w tym człowieku ucznia. </p>
<p><strong>Autor:</strong> Anna Łabudzińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/cechy-dobrego-nauczyciela/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Typologia systemów wychowawczych</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/typologia-systemow-wychowawczych/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/typologia-systemow-wychowawczych/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 18:51:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Podstawy teoretyczne]]></category>

		<category><![CDATA[pedagogika]]></category>

		<category><![CDATA[rodzice]]></category>

		<category><![CDATA[systemy wychowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Różne systemy wychowania w rodzinie są tworzone przez rodziców. Małżonkowie wchodząc w związek małżeński zakładają nową rodzinę z różnymi doświadczeniami (które pochodzą z rodzin obojga małżonków). Różnice w bagażu doświadczeń są czasami kolosalne. 
Rodzice mają dylemat: jaki system wychowawczy stosować? Taki, jak w rodzinie żony czy ten stosowany w rodzinie męża? Istotne jest, by nowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Różne systemy wychowania w rodzinie są tworzone przez rodziców. Małżonkowie wchodząc w związek małżeński zakładają nową rodzinę z różnymi doświadczeniami (które pochodzą z rodzin obojga małżonków). Różnice w bagażu doświadczeń są czasami kolosalne. <span id="more-11"></span></p>
<p>Rodzice mają dylemat: jaki system wychowawczy stosować? Taki, jak w rodzinie żony czy ten stosowany w rodzinie męża? Istotne jest, by nowy system tworzony przez nich dla nowej rodziny był systemem jednorodnym – czyli wypracowanym przez obojga rodziców. </p>
<p>Badania pokazują, że przy niejednorodności systemów dziecko uczy się podwójnej moralności, zaczyna lawirować pomiędzy zasadami wypracowanymi przez ojca a tymi zaproponowanymi przez matkę. Odpowiedzialność za takie funkcjonowanie dziecka podejmują rodzice. Jednorodność stanowisk rodzicielskich jest wskazana na równi z jednorodnością ich zasad i czynów. Jej słowa powinny potwierdzać jej zachowanie, musi być autentyczna w tym, co mówi i w tym, co robi (musi być spójna osobowo), ponieważ, jak mawiali starożytni, „przykłady pociągają”. </p>
<p>Wyróżniamy następujące systemy wychowania:</p>
<p>Wychowanie autokratyczne – czasami wynika z tzw. władzy rodzicielskiej, którą posiadają rodzice i używają jej w stosunku do dziecka. To prowadzi do przeświadczenia, że ich rolą jest kontrolować dziecko, więc rodzice narzucają mu, jak ma postępować, jak myśleć itd. Rolą dziecka jest wtedy bycie bezwzględnie posłusznym rodzicom, nie może ono dyskutować, musi wykonywać polecenia i przyznawać rację rodzicom (którzy się nie mylą). W takim systemie wychowawczym panuje rygor pielęgnowany przez rodziców, któremu dziecko się poddaje. Rodzice hamują aktywność dziecka – ograniczają jego swobodę i wolność, mówią na temat moralności. Moralność jest u rodzica, a więc „na zewnątrz” dziecka – co kłóci się z zasadniczym celem wychowania. Tym celem jest usamodzielniać dziecko, interioryzacja. Rodzi się też refleksja, że na taki system wychowawczy należy się nastawić negatywnie, nie stosować go lub wprowadzić w nim takie zmiany, żeby nie ingerować zbyt mocno w samodzielność dziecka, zostawić mu „więcej miejsca” na podejmowanie decyzji, by respektować jego wolność.</p>
<p>Wychowanie demokratyczne – wzajemne poszanowanie praw wszystkich członków rodziny, włącznie z poszanowaniem praw dzieci bez względu na ich wiek. Rodzice wypracowują zasady funkcjonowania rodziny wraz z dziećmi. Dzieci w takim systemie uczą się zasad postępowania, naśladują często rodziców, ale nie z obawy przed karą, tylko dlatego, że zasady rodziny są przez nie akceptowane. Można tu zauważyć wzajemną akceptację wszystkich członków rodziny, wzajemne zaufanie i silne więzi rodzinne. System ten jest odbierany pozytywnie, ale wymaga dojrzałości rodziców w zakresie pełnionych funkcji. </p>
<p>Wychowanie liberalne – pokazuje, że rodzice zostawiają dziecku całkowitą swobodę, w której dziecko samo kieruje swoimi poczynaniami, choć nie jest tego świadome. Rodzice podporządkowują się dziecku, ich rola sprowadza się do spełniania jego zachcianek, potrzeb, usuwania trudności. Z upływem czasu pojawiają się kłopoty. Rodzice przekonują się, że nie mają żadnego wpływu na postępowanie dziecka, bo oni są tylko od spełniania życzeń. Konsekwencje są dramatyczne – w momencie wychodzenia dziecka z rodziny nie może się ono odnaleźć w społeczeństwie, w regułach narzucanych przez społeczeństwo, nie rozumie, dlaczego musi się im podporządkować. Wychowanie liberalne najczęściej jest praktykowane „z konieczności” – rodzice nie mają czasu dla dziecka, być może pracują, a dziecko zostawiają samemu sobie i pozwalają mu robić, co tylko chce, byle nie przeszkadzało. </p>
<p>Wychowanie okazjonalne – rodzicom brakuje ustalonej linii postępowania. Są to oddziaływania doraźne – od okazji do okazji, system wychowania jest generowany przez sytuację, a więc również doraźny. Jest to przez dziecko odbierane negatywnie, wnioskuje ono o nieprzewidywalności rodziców – nie wie, jak zareagują oni na jego kolejny wybryk czy nieposłuszeństwo. Rodzice stosujący wychowanie okazjonalne wychowują wtedy, gdy udzielają kar. Rodzi to niepewność – dziecko nie wie, co je czeka – oraz brak poczucia bezpieczeństwa, ponieważ rodzice nie wpajają mu norm postępowania. Dziecko nie nabywa wiedzy, nie uczy się reguł postępowania, nie umie działać konsekwentnie.</p>
<p>Wychowanie niekonsekwentne – postępowanie rodziców jest różne. Dziecko jest karane, gdy sytuacja tego wymaga, ale później w takiej samej sytuacji rodzice nie reagują. Nieraz też błahe przewinienie wywołuje straszną awanturę, złość rodziców itd. Czasami takie niekonsekwencje wynikają z przemęczenia rodziców, z ich przepracowania. Reakcje rodziców są nieproporcjonalne do konkretnych zachowań dziecka, więc nie rozumie ono, co mu wolno, a czego nie. Kiedy jest dotkliwie karane za niewielkie przewinienia, rodzi się w nim poczucie niesprawiedliwości i krzywdy, kiedy rodzice nie reagują na poważny wybryk, dziecko nabiera fałszywej pewności siebie. Z upływem czasu może to zrodzić niechęć lub nawet wrogość wobec rodziców.</p>
<p><strong>Autor:</strong> Anna Łabudzińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/typologia-systemow-wychowawczych/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Podstawowe zadania rodziców</title>
		<link>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/podstawowe-zadania-rodzicow/</link>
		<comments>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/podstawowe-zadania-rodzicow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 18:50:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Podstawy teoretyczne]]></category>

		<category><![CDATA[atmosfera dojrzewania]]></category>

		<category><![CDATA[rodzice]]></category>

		<category><![CDATA[wymaganie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wychowanieirodzina.com/?p=9</guid>
		<description><![CDATA[Środowisko rodzinne jest nie do zastąpienia w przebiegu procesu wychowawczego. Do prawidłowego przebiegu tego procesu potrzebni są rodzice obojga płci. Do podstawowych zadań stojących przed rodzicami należy:
Stawianie wymagań dziecku – co jest konieczne, by przygotować dziecko do życia i funkcjonowania w społeczeństwie. Stawianie wymagań należy głównie do ojca (ojcowie uważani są za lepszych organizatorów życia). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Środowisko rodzinne jest nie do zastąpienia w przebiegu procesu wychowawczego. Do prawidłowego przebiegu tego procesu potrzebni są rodzice obojga płci. Do podstawowych zadań stojących przed rodzicami należy:<br />
Stawianie wymagań dziecku – co jest konieczne, by przygotować dziecko do życia i funkcjonowania w społeczeństwie.<span id="more-9"></span> Stawianie wymagań należy głównie do ojca (ojcowie uważani są za lepszych organizatorów życia). Ojciec ma wymagać i stawiać wymagania, ale jednocześnie nieść pomoc. Ojciec jest uosobieniem władzy, siły. Poprzez stawianie wymagań dziecko uczy się aktywności – najpierw poprzez inicjowanie aktywności z zamiarem, że niedługo inicjatorem będzie dziecko.</p>
<p>Wprowadzanie dziecka w świat – dziecko należy przygotować do odejścia, czyli do usamodzielnienia się, ucząc go różnych umiejętności. Nie należy trzymać dziecka przy sobie. Ideą jest przygotować go jak najlepiej, żeby potrafiło żyć normalnie, samodzielnie bez rodziców (np. po ich śmierci). Moment usamodzielnienia się jest trudny, ponieważ dziecko musi stanąć na własnych nogach, musi przejąć odpowiedzialność za swoje decyzje.</p>
<p>Uczenie dziecka miłości rozumianej jako życzliwy stosunek do ludzi. Uczy to otwartości w stosunku do innych. Dziecko obserwuje swoich rodziców i widzi, jak tata odnosi się do mamy, w jaki sposób do niej mówi, jak jej pomaga. Rodzice są dla dziecka wzorcem relacji międzyludzkich oraz relacji między obiema płciami. W ten sposób tworzone są podwaliny tożsamości dziecka. Wzorem dla syna jest ojciec, dla córki matka.</p>
<p>Bycie dobrym wzorcem – trzeba zadbać o jakość relacji małżeńskich, o to, żeby nawzajem traktować siebie jak najlepiej, odnosić się do siebie z szacunkiem. Dzieci naśladują rodziców we wszystkim – co wynika z obserwacji. Nie ma innych wzorów: rodzice to podstawowe źródło wiedzy o byciu człowiekiem. Te wzorce jak żadne inne zapadają w pamięć dziecka. Kiedy dorosłe dziecko zechce być rodzicem, będzie powielało zaobserwowane i zapamiętane przykłady zachowań swoich rodziców. Jeśli jego matka lub ojciec zachowywali się niewłaściwie, dziecko będzie popełniało podobne błędy.</p>
<p><strong>Autor:</strong> Anna Łabudzińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wychowanieirodzina.com/2009/05/podstawowe-zadania-rodzicow/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

