Różne systemy wychowania w rodzinie są tworzone przez rodziców. Małżonkowie wchodząc w związek małżeński zakładają nową rodzinę z różnymi doświadczeniami (które pochodzą z rodzin obojga małżonków). Różnice w bagażu doświadczeń są czasami kolosalne.
Rodzice mają dylemat: jaki system wychowawczy stosować? Taki, jak w rodzinie żony czy ten stosowany w rodzinie męża? Istotne jest, by nowy system tworzony przez nich dla nowej rodziny był systemem jednorodnym – czyli wypracowanym przez obojga rodziców.
Badania pokazują, że przy niejednorodności systemów dziecko uczy się podwójnej moralności, zaczyna lawirować pomiędzy zasadami wypracowanymi przez ojca a tymi zaproponowanymi przez matkę. Odpowiedzialność za takie funkcjonowanie dziecka podejmują rodzice. Jednorodność stanowisk rodzicielskich jest wskazana na równi z jednorodnością ich zasad i czynów. Jej słowa powinny potwierdzać jej zachowanie, musi być autentyczna w tym, co mówi i w tym, co robi (musi być spójna osobowo), ponieważ, jak mawiali starożytni, „przykłady pociągają”.
Wyróżniamy następujące systemy wychowania:
Wychowanie autokratyczne – czasami wynika z tzw. władzy rodzicielskiej, którą posiadają rodzice i używają jej w stosunku do dziecka. To prowadzi do przeświadczenia, że ich rolą jest kontrolować dziecko, więc rodzice narzucają mu, jak ma postępować, jak myśleć itd. Rolą dziecka jest wtedy bycie bezwzględnie posłusznym rodzicom, nie może ono dyskutować, musi wykonywać polecenia i przyznawać rację rodzicom (którzy się nie mylą). W takim systemie wychowawczym panuje rygor pielęgnowany przez rodziców, któremu dziecko się poddaje. Rodzice hamują aktywność dziecka – ograniczają jego swobodę i wolność, mówią na temat moralności. Moralność jest u rodzica, a więc „na zewnątrz” dziecka – co kłóci się z zasadniczym celem wychowania. Tym celem jest usamodzielniać dziecko, interioryzacja. Rodzi się też refleksja, że na taki system wychowawczy należy się nastawić negatywnie, nie stosować go lub wprowadzić w nim takie zmiany, żeby nie ingerować zbyt mocno w samodzielność dziecka, zostawić mu „więcej miejsca” na podejmowanie decyzji, by respektować jego wolność.
Wychowanie demokratyczne – wzajemne poszanowanie praw wszystkich członków rodziny, włącznie z poszanowaniem praw dzieci bez względu na ich wiek. Rodzice wypracowują zasady funkcjonowania rodziny wraz z dziećmi. Dzieci w takim systemie uczą się zasad postępowania, naśladują często rodziców, ale nie z obawy przed karą, tylko dlatego, że zasady rodziny są przez nie akceptowane. Można tu zauważyć wzajemną akceptację wszystkich członków rodziny, wzajemne zaufanie i silne więzi rodzinne. System ten jest odbierany pozytywnie, ale wymaga dojrzałości rodziców w zakresie pełnionych funkcji.
Wychowanie liberalne – pokazuje, że rodzice zostawiają dziecku całkowitą swobodę, w której dziecko samo kieruje swoimi poczynaniami, choć nie jest tego świadome. Rodzice podporządkowują się dziecku, ich rola sprowadza się do spełniania jego zachcianek, potrzeb, usuwania trudności. Z upływem czasu pojawiają się kłopoty. Rodzice przekonują się, że nie mają żadnego wpływu na postępowanie dziecka, bo oni są tylko od spełniania życzeń. Konsekwencje są dramatyczne – w momencie wychodzenia dziecka z rodziny nie może się ono odnaleźć w społeczeństwie, w regułach narzucanych przez społeczeństwo, nie rozumie, dlaczego musi się im podporządkować. Wychowanie liberalne najczęściej jest praktykowane „z konieczności” – rodzice nie mają czasu dla dziecka, być może pracują, a dziecko zostawiają samemu sobie i pozwalają mu robić, co tylko chce, byle nie przeszkadzało.
Wychowanie okazjonalne – rodzicom brakuje ustalonej linii postępowania. Są to oddziaływania doraźne – od okazji do okazji, system wychowania jest generowany przez sytuację, a więc również doraźny. Jest to przez dziecko odbierane negatywnie, wnioskuje ono o nieprzewidywalności rodziców – nie wie, jak zareagują oni na jego kolejny wybryk czy nieposłuszeństwo. Rodzice stosujący wychowanie okazjonalne wychowują wtedy, gdy udzielają kar. Rodzi to niepewność – dziecko nie wie, co je czeka – oraz brak poczucia bezpieczeństwa, ponieważ rodzice nie wpajają mu norm postępowania. Dziecko nie nabywa wiedzy, nie uczy się reguł postępowania, nie umie działać konsekwentnie.
Wychowanie niekonsekwentne – postępowanie rodziców jest różne. Dziecko jest karane, gdy sytuacja tego wymaga, ale później w takiej samej sytuacji rodzice nie reagują. Nieraz też błahe przewinienie wywołuje straszną awanturę, złość rodziców itd. Czasami takie niekonsekwencje wynikają z przemęczenia rodziców, z ich przepracowania. Reakcje rodziców są nieproporcjonalne do konkretnych zachowań dziecka, więc nie rozumie ono, co mu wolno, a czego nie. Kiedy jest dotkliwie karane za niewielkie przewinienia, rodzi się w nim poczucie niesprawiedliwości i krzywdy, kiedy rodzice nie reagują na poważny wybryk, dziecko nabiera fałszywej pewności siebie. Z upływem czasu może to zrodzić niechęć lub nawet wrogość wobec rodziców.
Autor: Anna Łabudzińska